Gdzie giną zdjęcia z panieńskiego i kawalerskiego
Wieczór panieński czy kawalerski to dziś często cały weekend: Kraków, Trójmiasto, Zakopane, domek na Mazurach albo wyjazd za granicę, a na miejscu spa, paintball, spływ kajakowy, kolacja i klub do rana. Zdjęcia robi każdy, ale większość z nich nigdy nie opuszcza telefonu, w którym powstała, a filmy z karaoke giną w prywatnych wiadomościach. Gdy świadkowa chce potem złożyć z nich pamiątkę dla panny młodej, zbiera je po kawałku przez kolejne tygodnie.
Z Eventphoto.io zdjęcia trafiają do wspólnej galerii od pierwszego dnia. Osoba, która organizuje wyjazd, zakłada wydarzenie, a link ląduje na grupie. Każdy, kto go otworzy, wpisuje kod PIN, podaje imię i wybiera zdjęcia z telefonu; przy każdym zdjęciu w galerii widać, kto je dodał, a reszta grupy ogląda je jeszcze tego samego wieczoru.
Do galerii nie da się trafić przez wyszukiwarkę, ale otworzy ją każdy, kto ma link i kod PIN – także ktoś, komu osoba z grupy je przekaże. Kod PIN jest domyślnie włączony przy zakładaniu wydarzenia – nie wyłączaj go. Zdjęcia, które nie powinny dotrzeć do rodziny ani do galerii weselnej, usuniesz z prywatnego linku organizatora.
Gdy chodzi tylko o zdjęcia, na cały weekend zwykle wystarczy plan darmowy: do 20 zdjęć na gościa, bez filmów, 14 dni przechowywania od założenia wydarzenia, bez karty i bez limitu liczby gości. Filmy z parkietu, księga gości i galeria dostępna jeszcze długo po ślubie to plan płatny: 69 zł jednorazowo za wydarzenie – bez abonamentu – bez limitu zdjęć i filmów na gościa, z filmami do 200 MB, przechowywaniem przez 12 miesięcy (365 dni) od dnia opłacenia, cyfrową księgą gości i kreatorem tabliczek z kodem QR.