Co zamiast aparatów jednorazowych na wesele?
Jednorazówki na stołach mają swój urok, ale też swoją cenę: 27 klatek na aparat, 50–150 zł za sztukę, wywoływanie każdej rolki, a na koniec ktoś musi obejść salę i pozbierać aparaty, zanim zginą pod stołem. Połowa zdjęć wychodzi ciemna, bo nikt nie włączył lampy, a wynik zobaczysz dopiero po tygodniach.
Cyfrowy aparat jednorazowy załatwia to jednym kodem QR. Zakładasz wydarzenie, drukujesz kod na tabliczkach na stół, a gość – który aparat ma i tak w kieszeni – skanuje go i wybiera w telefonie te zdjęcia, którymi chce się podzielić. Zajmuje mu to kilka sekund i nic nie instaluje. Pliki idą w rozdzielczości, w jakiej wyszły z telefonu, a nie w dwudziestu siedmiu klatkach o losowej ekspozycji.
Sprawdza się na weselu, poprawinach, komunii, chrzcinach, osiemnastce i wigilii firmowej. Za darmo: do 20 zdjęć na gościa przez 14 dni, licząc od dnia, w którym zakładasz wydarzenie – więc zakładaj je w tygodniu imprezy, nie miesiąc wcześniej. Plan płatny (jednorazowo 69 zł, bez abonamentu) znosi limit na gościa, dokłada filmy, 12 miesięcy (365 dni) przechowywania i księgę gości.